Nazywam się Natasza Szymczak i jestem rodowitą poznanianką. Urodziłam się pod znakiem koziorożca i posiadam większość ze stereotypowych wad przypisywanych tym rogatym bestyjkom. Do Leo trafiłam 6 lat temu, po maturach, za namową mojej przyjaciółki – Ani Mikołajczak- późniejszej Pani prezydent dwóch kadencji i osoby której charyzma doprowadziła do tego, że Leo Club Poznań po 20 latach działalności jest największym klubem Leo w Polsce.
- Ulubiony kolor , muzyka , film ,
- Jak spędzam wolny czas
- Kiedy jestem szczęśliwa to…
- Moje hobby
- Trzy wartości którym jestem wierna
- Ciekawa podróż mojego życia oraz interesujące miejsce gdzie byłam
- Co cenię sobie najbardziej w ludziach
- Czego nienawidzę
Obłudy, okrucieństwa w stosunku do słabszych, nudy.
- Co będę robiła za 10 lat
- Najcenniejsze rzeczy w moim życiu
Ulubiony kolor… od zawsze chyba ubieram się na czarno, szaro, biało…. To chyba najprostszy sposób na elegancki „ciuch”). Chyba nie ma kolorów których nie lubię- ostatnio nawet różowy przestał mi przeszkadzać.
Muzyka – standardowo, szkoła muzyczna na dzień dobry i 8 lat w klasie fortepianu. Tam zaczepiono mi miłość do cięższego brzmienia- wszyscy chodziliśmy w glanach, wszyscy słuchaliśmy rocka w 1000 odmianach + oczywiście poezji śpiewanej, jazzu i klasyki w każdym znaczeniu tego słowa – od Beatlesów po Mozarta.
Do dziś zostały mi „wkrętki” na wieczór przy klawiaturze, ale dziś słucham wszystkiego, co tylko sprawia mi przyjemność.
Film… bardzo trudne pytanie : „The Piano”, „Zielona mila”, „Buntownik z wyboru”, „Stowarzyszenie umarłych poetów”, „Orbitowanie bez cukru” i wszelkie głupie komedie które potrafią wprawić mnie w pozytywny nastrój nawet kiedy świat właśnie staje na głowie.
Według opinii większości wolny czas, to ten, w którym można robić to na co ma się ochotę. Jeśli to te chwile kiedy dobrze się bawię, to cały mój czas można nazwać czasem wolnym. Pracuje w ciekawej firmie, działam w Leo, jestem członkiem stowarzyszenia filmowego, mam cudowną mamę i fantastycznych przyjaciół z którymi chodzę do kina, na imprezy, wyjeżdżam, a czasami, jak nikt nie widzi czytam książki różnej maści- niestety coraz rzadziej.
Nie potrafię ustać w miejscu – nie jestem typem człowieka na którego spływa „błogi spokój”. Mam ochotę krzyczeć i chciałabym się tym podzielić z całym światem J
Literatura (różna), filmy (bardzo różne ;P), Leo chyba też można tak nazwać. Ostatnio squash… i kocham góry! Chociaż rzadko mam na nie czas…
Przyjaźń, zaufanie i dobra zabawa
Chyba najpiękniejsze miejsce w jakim byłam to mała grecka wioska na Riverze Olimpijskiej – Kokino Nero. Pojechałam tam w zeszłym roku wspólnie z 5 fantastycznymi kobietami i spędziłam najwspanialsze wakacje swojego życiaJ szczegółów nie będzie, ale miejsce mogę polecić każdemu.
Do niezwykłych i emocjonujących wyjazdów zaliczyć muszę też zeszłoroczny zjazd LEO przy Lions Europa Forum 2008 w Cannes i oczywiście słynny Ryn J
Poczucie humoru, dystans do siebie i do innych, rzetelność, szczerość i rozsądek, empatię i dobre wychowanie.
Nie mam pojęcia. Pewnie będę mamą, może żoną, na pewno kobietą pracującą J Pewnie Lionem. Przede wszystkim mam w planie być szczęśliwa, samodzielna i otoczona tak fantastycznymi ludźmi jak dziś!
Mama, przyjaciele, wspomnienia i marzenia.
wrzesień'2009
| Następna > |
|---|


